Szósta odsłona programu „Mój Prąd” była wyjątkowa – po raz pierwszy nabór trwał ponad rok. Dzięki temu prosumenci zyskali komfortowy czas na zaplanowanie inwestycji i złożenie wniosku o dofinansowanie nie tylko na mikroinstalację fotowoltaiczną, ale również na magazyny energii elektrycznej i ciepła. Rekordowa edycja zakończyła się 12 września o godzinie 23:00, a NFOŚiGW już przygotowuje kolejne instrumenty wsparcia, które będą rozwijać energetykę prosumencką w Polsce.
Początkowy budżet programu “Mój Prąd 6.0” w wysokości 400 mln zł został zwiększony aż czterokrotnie – do rekordowych 1,85 mld zł. Tak znaczące środki, pochodzące z Funduszy Europejskich, w dużej mierze trafią na rozwój przydomowych magazynów energii. To ogromny krok naprzód w kierunku efektywnego wykorzystania odnawialnych źródeł energii i wzmacniania polskiej energetyki obywatelskiej. Szczególnie cieszy fakt, że wsparcie kierowane jest właśnie w stronę technologii magazynowania – kluczowej dla stabilności i niezależności prosumentów.
Program „Mój Prąd” od początku swojego istnienia jest jednym z kluczowych narzędzi wspierających energetykę obywatelską, czyli aktywny udział mieszkańców w procesie transformacji energetycznej. Efekty dotychczasowych edycji mówią same za siebie:
To pokazuje skalę zaangażowania Polaków w budowę własnej niezależności energetycznej i dowodzi, że fotowoltaika stała się fundamentem energetyki prosumenckiej.
Choć szósta edycja dobiegła końca, prosumenci wciąż mają możliwość skorzystania z innych form wsparcia oferowanych przez NFOŚiGW:
Dzięki tym programom wsparcie obejmuje nie tylko fotowoltaikę, ale również inne odnawialne źródła energii, poszerzając perspektywy dla osób i wspólnot, które chcą inwestować w zieloną energię.
NFOŚiGW podkreśla, że program „Mój Prąd 6.0” to dopiero kolejny krok, a nie finał wsparcia dla prosumentów. Już trwają prace nad nowymi rozwiązaniami, które – po szerokich konsultacjach z rynkiem – mają jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby obywateli i wspólnot energetycznych. Aktualne informacje o planowanych inicjatywach będą sukcesywnie publikowane na naszej stronie .
Dobrze dobrany magazyn energii zwiększa autokonsumpcję z PV, pozwala korzystać z prądu w nocy i może zapewnić zasilanie awaryjne. Pojemność warto dobrać na podstawie rzeczywistego zużycia oraz profilu produkcji instalacji fotowoltaicznej.
Za mały magazyn – napełni się szybko, ale nie wystarczy na noc.
Za duży – często nie zostanie w pełni naładowany, szczególnie jesienią i zimą.
Dom bez pompy ciepła i bez EV zużywa ok. 14 kWh/dobę. Zwykle noc stanowi ~5 kWh.
Jaki magazyn?
5 kWh / 0,85 ≈ 5,9 kWh → rozsądny wybór to ~7 kWh nominalnie (zapas na straty i skoki mocy). Taki magazyn, naładowany w dzień, zasila dom do świtu od wiosny do jesieni.
Czy PV 5,2 kWp to udźwignie?
Dla przyjętego profilu miesięcznego suma roczna produkcji wynosi ok. 9410 kWh. Szacunkowe dobowe uzyski (kWh/dzień) w kolejnych miesiącach:
I 7,6 | II 14,5 | III 24,4 | IV 36,1
V 40,4 | VI 43,4 | VII 42,1 | VIII 37,0
IX 29,2 | X 18,0 | XI 9,6 | XII 6,5
W okresie marzec–październik to średnio ~33,8 kWh/dzień – zwykle wystarczy, by:
Zimą uzyski spadają, więc magazyn nie służy do ogrzewania budynku – brakuje nadmiaru z PV, by miało to sens.
Codzienne, niewielkie doładowanie po pracy 5–6 kWh (zwykle 20–30 km zasięgu):
Noc domu 5 kWh + EV 5–6 kWh ⇒ 10–11 kWh na noc.
10–11 kWh / 0,85 ≈ 12–13 kWh → praktycznie ~14 kWh nominalnie (np. 2×7 kWh).
W sezonie marzec–październik PV 5,2 kWp zazwyczaj naładuje taki magazyn do pełna; zimą – w ograniczonym stopniu.
Kraina OZE – na bazie danych godzinowych, profilu PV oraz planów (EV, CWU, EPS) – pomoże dobrać Ci optymalną pojemność i moc magazynu oraz właściwą konfigurację falownika. Przygotujemy bezpłatny wstępny dobór i koncepcję dopasowana do konkretnego budynku i warunków montażowych.
Masz pytania? Skontaktuj się z nami!
Tel.:71 727 62 64, e-mail: biuro@krainaoze.pl
Inwerter (falownik) to serce instalacji PV. Zamienia prąd stały (DC) z paneli na prąd przemienny (AC), którym zasilasz dom i który można oddawać do sieci. W wersji hybrydowej ten sam falownik potrafi też:
Panele łączy się w łańcuch (grupę paneli podpiętych do jednego wejścia falownika). Najlepiej, gdy wszystkie są na tej samej połaci i bez cienia, bo gdy jeden panel jest w cieniu, moc całego łańcucha spada – pracuje on wtedy na poziomie najsłabiej oświetlonego panelu (w danej chwili). Falownik sam na bieżąco ustawia pracę paneli tak, by oddawały możliwie najwięcej energii w danych warunkach.
Do wybranych (lub wszystkich) paneli dodaje się małe moduły optymalizujące. Każdy panel pracuje wtedy bardziej niezależnie – to pomaga przy zacienieniach, różnych kierunkach i kątach dachu. Samo DC→AC wciąż wykonuje falownik na ścianie.
Każdy panel ma własny mini-inwerter na dachu i od razu wytwarza AC. Zyskujesz niezależność modułów podobne jak przy falowniku z optymalizacją, a w domu nie montujesz już klasycznego falownika (zostają zabezpieczenia/monitoring).
Sprawności całych systemów są zbliżone. Różnice w uzyskach wynikają głównie z zacienień, układu dachu i jakości projektu.
Zasilanie awaryjne (EPS/Backup).
Większość współczesnych falowników stringowych hybrydowych umożliwia zasilanie awaryjne wybranych obwodów, a niektóre modele potrafią zasilać cały budynek do mocy znamionowej urządzenia (np. Deye 10 kW w trybie awaryjnym – oczywiście w granicach dostępnej mocy i pojemności baterii).
Aby dobrać najlepszą architekturę (łańcuchy, optymalizacja, mikroinwertery, magazyn DC/AC, backup), Kraina OZE przygotuje bezpłatny wstępny dobór i koncepcję pod Państwa budynek oraz warunki montażowe.
Skontaktuj się z nami, telefon: 71 727 62 64,e-mail: biuro@krainaoze.pl.
